450 – tylko tyle morświnów pływa dziś w naszym morzu.

Tymczasem dawniej Bałtyk pełen był tych niezwykłych ssaków morskich. W XX wieku morświny zostały do tego stopnia przetrzebione, że dziś są krytycznie zagrożone wyginięciem. Ten najdrobniejszy gatunek waleni zwykle unika kontaktu z człowiekiem. Bez podjęcia działań ochronnych dostrzeżenie morświna w tafli morskiej stanie się wkrótce całkowicie niemożliwe.

Morświn to bałtycki krewny delfina.
Łączy je upodobanie do morskich wędrówek. Obaj to urodzeni włóczykije. Są indywidualistami, ale czasem łączą się w grupy. Rozmawiają między sobą za pomocą echolokacji. Oba gatunki różni jednak temperament. Podczas gdy delfin jest wiecznie radosny i otwarty na ludzi, morświna cechuje skrytość i płochliwość. Jest tak tajemniczy, że wciąż niewiele wiemy o jego zwyczajach.

Jak WWF pomaga polskim morświnom?

Z inicjatywy Fundacji WWF Polska został opracowany projekt programu ochrony morświna. Obecnie jest na etapie wdrażania przy wsparciu Błękitnego Patrolu WWF. Nasze działania obejmują m.in. szeroką akcję informacyjną oraz zaopatrywanie rybaków w akustyczne odstraszacze, które chronią morświny przed dostaniem się w sieci skrzelowe, co jest równoznaczne z męczarniami i śmiercią.

Pomóż morświnom przetrwać w Bałtyku

Ochrona morświnów wymaga udziału każdego, kto znajdzie się nad polskim morzem. Wspieranie ich przetrwania może polegać na interweniowaniu w razie znalezienia zwierząt na brzegu czy unikaniu nieprzyjaznych dla nich sportów wodnych. Na spotkanie z tym morskim ssakiem należy uzbroić się w odpowiednią wiedzę, by umiejętnie się zachować. Można też aktywnie włączyć się w nasze działania poprzez symboliczną adopcję morświna. W ten sposób przyczynisz się do ochrony całej populacji tych zwierząt.

Zaprzyjaźnij się z morświnem

Morświn jest jednym z najmniejszych gatunków waleni. Długość ciała dorosłego osobnika w Bałtyku to ok. 180 cm, a jego przeciętna masa nie przekracza 60 kg. Wyglądem przypomina delfina, choć charakteryzuje go krótki, ścięty nos. Zwierzęta te prowadzą bardzo skryty tryb życia. Pływają samotnie lub w niewielkich grupach, liczących po 2-3 osobniki. W okresie żerowania lub podczas wędrówek migracyjnych zdarza się, że formują stada liczące nawet do 50 osobników. Morświny występują przeważnie w strefie przybrzeżnej mórz, bywają także widywane w portach. Poruszają się zwykle przy powierzchni lub nurkują w poszukiwaniu pokarmu. Wówczas mogą również żerować przy samym dnie. Na stałe potrzebują jednak dostępu do powietrza, co wiąże się z regularnym wynurzaniem się co 8-12 minut.

Przed odbudowaniem populacji morświnów stoi wiele trudności. Ci bliscy krewni delfina nie rozmnażają się bowiem często. To najkrócej żyjące z waleni, u których rozród ma miejsce tylko kilka razy w życiu. W dodatku na świat przychodzi jedno młode, które łączy silna więź z matką. Ponadto morświny tak upodobały sobie wolność, że próby hodowania ich w niewoli kończą się niepowodzeniem. Te tajemnicze ssaki z reguły nie są w stanie przeżyć rozłąki z morzem.

W odróżnieniu od delfinów morświny nie podpływają do łodzi i statków. Rzadko też wyskakują nad powierzchnię wody. Morświny cechuje silny instynkt macierzyński. Samica przez całe swoje życie może wydać średnio na świat 3-4 młode. Tuż po porodzie holuje młode do powierzchni wody, gdzie mogą zaczerpnąć pierwszy oddech. Potem cielak wraca pod wodę, aby napić się mleka matki. Matka karmi je i zapewnia im troskliwą opiekę, a gdy dziecko podrośnie, często dalej wspólnie przemierzają morskie szlaki. Okres życia morświnów wynosi średnio kilkanaście lat. Często jednak znacznie wcześniej zaplątują się w niewidoczne dla nich sieci rybackie i giną w męczarniach, doznając dotkliwych obrażeń podczas prób uwolnienia się.

Zagrożenie morświnów w Bałtyku

Jeszcze niedawno w naszych morzach pływało tysiące morświnów. Niestety traktowano je jako szkodniki i skutecznie tępiono. Polowaniami na morświny trudniły się wszystkie bałtyckie narody. Poławiano je regularnie od XIV wieku na mięso i tłuszcz. Jeszcze w pierwszej połowie XX wieku morświny były tak liczne, że polskie władze w latach 20-tych wprowadziły premie za złowienie lub zabicie morświna. Uważano je za przyczynę niszczenia sieci rybackich i konkurenta w połowach. Od 1936 roku brakuje informacji o obecności morświnów w polskich wodach Bałtyku. W latach 1950-1990 w sieciach odnotowano zaledwie 1-2 sztuki rocznie, natomiast w latach 1990-2008, dzięki badawczej aktywności Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego im. Profesora Krzysztofa Skóry, uzyskano 102 raporty o przyłowionych, znalezionych i zaobserwowanych morświnach w polskiej strefie Bałtyku. W 2010 r. do poszukiwań morświnów wzdłuż polskiej linii brzegowej przyłączył się Błękitny Patrol WWF.

Dziś głównym zagrożeniem dla morświnów jest stosowanie stawnych sieci skrzelowych. Skonstruowane z mocnych, bardzo cienkich nylonowych przędzy i zawieszone w toni wodnej stają się niemożliwe do rozpoznania przez morświny. Zwierzęta wpadają w nie w pogoni za rybami. Oczko tzw. sieci dorszowych czy łososiowych jest na tyle duże, że pysk wpadającego w sieć morświna zostaje bezpowrotnie w nim uwięziony. Wskutek rozpaczliwych prób uwolnienia się z pułapki, sieci oplatają jego ciało kolejnymi warstwami. Tak uwięziony morświn ginie przez uduszenie.

Bardzo niebezpieczne dla morświnów są też zakłócenia akustyczne, które wypłaszają zwierzęta z ich siedlisk. Gwałtowny wzrost transportu morskiego na Bałtyku, detonacje na morskich poligonach i rozwój agresywnej turystyki motorowodnej mają bardzo szkodliwy wpływ na odbudowanie populacji morświna.

Żyjąc w przybrzeżnej strefie morza, morświn jest szczególnie narażony na szkodliwe oddziaływanie toksycznych substancji. Niektóre z nich mają znaczny wpływ na osłabienie jego systemu odpornościowego. W rezultacie jego populacja kurczy się pod wpływem zanieczyszczenia środowiska i trujących zakwitów sinic.

Co robimy my?

Z inicjatywy Fundacji WWF Polska został opracowany kompleksowy projekt programu ochrony morświna. Dzięki naszym staraniom został on w 2105 roku przyjęty do realizacji przez Ministerstwo Środowiska. Pod petycją WWF apelującą o wdrożenie programu podpisało się 100 tysięcy Polaków.

Co możesz zrobić Ty?

Podczas pobytu nad polskim morzem możesz trafić na morświna. Dzięki odpowiedniej wiedzy, zachowasz się we właściwy sposób.

W ramach realizacji projektu ochrony morświnów już od 2010 roku aktywnie działa Błękitny Patrol WWF. Grupa 200 wolontariuszy monitoruje polskie wybrzeże Bałtyku i interweniuje w przypadku obserwacji ssaków i ptaków morskich. Ponadto rozdaliśmy 100 tys. egzemplarzy Błękitnego Poradnika – kieszonkowego wydawnictwa, które zostało poświęcone morskim zwierzętom. Za jego pomocą propagujemy wiedzę na temat zagrożonych gatunków i uczymy, jak wobec nich się zachować. W tym też celu na całym polskim wybrzeżu rozmieściliśmy 160 Błękitnych Tablic informacyjnych. Zostały na nich podane telefony alarmowe, na które należy zadzwonić w przypadku zaobserwowania morświnów i fok szarych.

NA PLAŻY

Przy brzegu najczęściej spotyka się osobniki martwe, ale także wyrzucone na plażę i potrzebujące pomocy. W przeciwieństwie do foki, środowisko lądowe nie jest dla nich naturalne. Bez względu na stan znalezionego zwierzęcia, natychmiast zadzwoń do Błękitnego Patrolu WWF (tel. 795 536 009) lub Stacji Morskiej w Helu (tel. 601 88 99 40). Twoja informacja pomoże w ochronie naszych bałtyckich morświnów.

Pamiętaj!

1. Jeśli znajdziesz na plaży żywego morświna, nie dopuszczaj do niego ludzi lub zwierząt. Zapewnij mu bezpieczeństwo i spokój.

2. Nie wrzucaj go z powrotem do wody! Polewaj jego ciało wodą tak, aby nie zalać otworu nosowego, który znajduje się na szczycie głowy. Bezzwłocznie zadzwoń na numer alarmowy.

Wraz ze Stacją Morską w Helu realizujemy też projekt „Ochrona ptaków i ssaków morskich i ich siedlisk”. W jego ramach przekazujemy rybakom z terenów Słowińskiego i Wolińskiego Parku Narodowego odstraszacze akustyczne (pingery). Urządzenia te sygnalizują morświnom obecność sieci rybackiej, przez co zwierzęta mogą uniknąć zaplątania i powolnej śmierci. Ponadto prowadzimy monitoring tych zwierząt w wewnętrznej części Zatoki Puckiej oraz organizujemy forum dyskusji i współpracy, którego celem jest ochrona środowiska morskiego.

NA MORZU

Coraz większym problemem dla foki i morświna są miłośnicy motorowych sportów wodnych. Hałas, jaki towarzyszy ich uprawianiu, wywołuje u bałtyckich ssaków strach i dezorientację. Co więcej, motorówki i skutery wodne mogą poranić zwierzęta. Dlatego unikaj pływania tymi pojazdami. Nad morzem możesz korzystać z innych atrakcji, które nie oddziałują negatywnie na wymierające gatunki zwierząt.

Jeżeli jesteś żeglarzem i zobaczysz morświna albo innego walenia, zanotuj jego pozycję, odległość od łodzi i prawdopodobny kierunek wędrówki. Wyłącz echosondę, jeśli jej nie używasz. Ty jej nie słyszysz, ale jej sygnały przeszkadzają morświnom w ich podwodnej nawigacji.

Co Ty możesz zrobić?

W Bałtyku żyje dziś niespełna 450 osobników morświna. To za mało, aby przeżyć bez naszego wsparcia. Z Twoją pomocą możemy zapewnić bałtyckim morświnom bezpieczniejsze warunki do życia i dać im szansę na przetrwanie.

Chcę pomóc!